Dość długo nic nie pisałam na blogu, ale tyle wszystkiego na głowie, że ciężko znaleźć nawet dla siebie chwilę wolnego. Aczkolwiek postaram się nadrobić wszystkie zaległości ;)
Tego bloga utworzyłam z myślą o rudzielcu, mimo że jak już wiecie mam jeszcze jednego kociaka - seniora, ale to właśnie Rudy, odkąd się pojawił, powoduje, że w domu jest życie, mnóstwo energii, śmiechu, radości. Aż się chce wracać do niego, bo... Ryżyk ㋡
Niedzielne leżakowanie ;]
Dzisiaj za dużo nie będę się rozpisywać. Za dużo nauki na jutro. No ale... to już prawie 6 miesięcy odkąd się pojawił Rudzielec! Trochę przytłacza Kocę swoją obecnością, chce się z nim bawić, a Kocurek, jako że ma już swoje lata, za bardzo nie chce, a jak zlezie ze swojego ulubionego parapetu, Rudy od razu się rzuca na niego, wskakuje jak na konia, no i Koca znowu wraca na parapet, nawet miseczki ma na parapecie...


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz